7 wskazówek, jak znaleźć dom przyjazny psom

7 wskazówek, jak znaleźć dom przyjazny psom

Szukasz domu lub mieszkania, który będzie domem dla Twojego czworonożnego przyjaciela merdającego ogonem? Poniżej lista rzeczy, na które warto zwrócić uwagę, jeśli chcesz znaleźć dom przyjazny psom. 1. Prywatny ogródek Czy dom posiada choć niewielki, zielony, prywatny teren? Ogródek to raj dla niewielkiego zwierzaka, jeśli takiego posiadasz. Jednak upewnij się, że wysokość ogrodzenia jest odpowiednia, […]

Czy można zagubić garaż?

Czy można zagubić garaż?

Zapewne słyszeliście o kimś kto zgubił klucze, dokumenty czy pieniądze. Można zagubić też bagaż, telefon….a nawet dziecko! Ale czy można zagubić garaż?
Wydaje się niemożliwe. Wszak on stoi w miejscu, nie rusza się. A jednak, to możliwe. Oto historia.

Wyjeżdżamy na urlop, jak zabezpieczyć mieszkanie?

Wyjeżdżamy na urlop, jak zabezpieczyć mieszkanie?

Nareszcie wyczekiwany wyjazd całą rodziną. Wszystko gotowe, wszyscy spakowani. Domownicy w świat, a mieszkanie zostaje “samo w domu”. Co może się takiego wydarzyć podczas naszej dłuższej nieobecności i jak można zabezpieczyć mieszkanie, aby nie być niemile zaskoczonym po powrocie z wypoczynku?

Okres urlopowy to żniwa dla złodziei mieszkań. Obserwują oni lokale i kiedy zauważą brak domowników mogą podjąć działania. Mają wtedy większy komfort czasowy, wiedząc, że nikt z mieszkańców ich nie zaskoczy “w trakcie pracy”. Można ograniczyć ryzyko wizyty takich nieproszonych gości wyposażając mieszkanie w solidne drzwi i zamki, a także w instalację alarmową. Warto także poprosić bliską nam osobę, aby pod naszą nieobecność zaglądała od czasu do czasu do mieszkania. Dobrze jest również poinformować zaufaną sąsiadkę o planowanej kilkudniowej nieobecności – łatwiej będzie jej dostrzec niepokojące sygnały kiedy wie, że domowników nie ma. Można też zmylić obserwujących mieszkanie złodziei korzystając z urządzenia włączającego (i wyłączającego) codziennie światło. Czytaj więcej o Wyjeżdżamy na urlop, jak zabezpieczyć mieszkanie?

księga wieczysta

Z życia (agenta nieruchomości) wzięte. Jak księga wieczysta potrafi zaskoczyć.

W cyklu z życia (agenta nieruchomości) wzięte opowiadam historie, w których sama uczestniczyłam, lub które znam z pierwszej ręki, gdzie nieznajomość tematu, zbytnia pewność siebie, zaniedbania poprzednich lat, a nawet poprzednich pokoleń czy nawet zwyczajny pech utrudniają realizację transakcji i przyprawiają o ból głowy. W tych historiach szczególnie kluczową okazała się pomoc agenta, który obsługiwał daną transakcję i dzięki tej pomocy historie skończyły się happy-endem.

Jak księga wieczysta potrafi zaskoczyć.

Dzisiejsza historia dotyczyła będzie sprzedaży mieszkania przez dwie starsze Panie, które przez ponad rok samodzielnie poszukiwały kupca. Panie nie korzystały z usług profesjonalnej agencji nieruchomości, ale zgadzały się za to na “niezobowiązujące promowanie” przez firmy, które się do nich zgłaszały. Efekt tych działań był taki, że oferta była publikowana w różnych portalach ogłoszeniowych, w bardzo różnych cenach, przez kilkanaście firm specjalizujących się w takiej działalności. Niestety opis był bardzo lakoniczny, a prezentacja zdjęciowa fatalnej jakości – nic więc dziwnego, że przez ten czas lokalem nikt się nie zainteresował, a Panie miały poczucie, że nieruchomość jest obecna na rynku. Czytaj więcej o Z życia (agenta nieruchomości) wzięte. Jak księga wieczysta potrafi zaskoczyć.

Transakcja wiązana

Z życia (agenta nieruchomości) wzięte. Transakcja wiązana.

Z życia (agenta nieruchomości) wzięte. Transakcja wiązana.

W cyklu z życia (agenta nieruchomości) wzięte opowiadam historie, w których sama uczestniczyłam, lub które znam z pierwszej ręki, gdzie nieznajomość tematu, zbytnia pewność siebie, zaniedbania poprzednich lat, a nawet poprzednich pokoleń czy nawet zwyczajny pech utrudniają realizację transakcji i przyprawiają o ból głowy. W tych historiach szczególnie kluczową okazała się pomoc agenta, który obsługiwał daną transakcję i dzięki tej pomocy historie skończyły się happy-endem.

Transakcja wiązana.

Dziś chciałam opowiedzieć historię klientki, która sprzedawała swoje mieszkanie, aby zaraz kupić dwa mniejsze, dla siebie i córki. Nabywcy mieszkania klientki również sprzedawali swoje mieszkanie, a w chwili podpisywania umowy przedwstępnej byli już po sprzedaży i oczekiwali na przelew środków z banku, w którym zaciągnął kredyt ich kupujący. Nasza klientka i jej córka znalazły swoje nowe mieszkania i także zawarły umowy przedwstępne, zobowiązując się do zakupu w określonym terminie. Czytaj więcej o Z życia (agenta nieruchomości) wzięte. Transakcja wiązana.

kredyt

Z życia (agenta nieruchomości) wzięte. Krótka historia o wydłużającym się kredycie.

W cyklu z życia (agenta nieruchomości) wzięte opowiadam historie, w których sama uczestniczyłam, lub które znam z pierwszej ręki, gdzie nieznajomość tematu, zbytnia pewność siebie, zaniedbania poprzednich lat, a nawet poprzednich pokoleń czy nawet zwyczajny pech utrudniają realizację transakcji i przyprawiają o ból głowy. W tych historiach szczególnie kluczową okazała się pomoc agenta, który obsługiwał daną transakcję i dzięki tej pomocy historie skończyły się happy-endem.

Krótka historia o wydłużającym się kredycie.

Klient zdecydował się nabyć mieszkanie z naszej oferty, częściowo ze środków własnych, a częściowo z kredytu hipotecznego. Nic nadzwyczajnego. Sprawdził swoją zdolność kredytową i uzyskał informację o dość szybkim terminie rozpatrzenia jego wniosku kredytowego. Uzbrojony w tę wiedzę zawarł umowę przedwstępną i pomimo rekomendacji, by wydłużyć termin jej wykonania uparł się, żeby był on krótszy, gdyż doradca kredytowy obiecał, że w tym czasie sprawa umowy kredytowej będzie załatwiona. Czytaj więcej o Z życia (agenta nieruchomości) wzięte. Krótka historia o wydłużającym się kredycie.